Co forex mówi nam o złocie i srebrze?


Broker walutowy Etoro - lider rynku forex

Wszyscy inwestorzy, niezależnie od podejścia do inwestycji, muszą w tej chwili być świadomi, że złoto i srebro to rynki byka, a rynek niedźwiedzia dotyczy dolara amerykańskiego. Pomimo, że wiele mówi się zarówno o metalach szlachetnych, jak i o amerykańskiej walucie, wielu inwestorów nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest połączenie tych dwóch fenomenów światowej gospodarki. To ich wzajemne powiązania (albo właśnie ich brak) mają ogromny wpływ zarówno na rynek dolara, jak i złota.

Wielu inwestorów w złoto twierdzi, że kupują złoto w ramach zabezpieczenia się przed spadkiem wartości dolara. Wiele opinii towarzyszących cenom złota zawiera ostrzeżenia przed aktualnym kształtem światowego systemu finansowego oraz krytykę walut, które nie mają oparcia w niczym, tylko dobrej wierze wszystkich uczestników rynku. W końcu to tylko papierki. Wielu inwestorów twierdzi, że zakup złota jest najlepszym (a nawet jedynym) zabezpieczeniem przed ewentualnym całkowitym upadkiem dolara.

Czy taka argumentacja jest właściwa? Nie koniecznie. Po pierwsze ceny złota oraz srebra przez kilka ostatnich lat (a nawet przez ostatnią dekadę) rosły o wiele szybciej niż najsilniejszych walut. Mało tego, cena złota rośnie szybciej, niż spada cena dolara. W porównaniu do wartości franka szwajcarskiego, który dla rynku walutowego ma znaczenie takie samo jak złoto dla rynku towarów, cena złota wzrosła 17% począwszy od stycznia 2010 roku.



Walutowy lider rynku brokerów forex

Po drugie, domniemane powiązanie pomiędzy złotem, a rynkiem walutowym zaznacza się dość niewyraźnie oraz w w bardzo dziwny i trudny do zrozumienia sposób. Cofnijmy się więc do czasów niedawnego globalnego kryzysu gospodarczego. Wtedy to ceny złota praktycznie utrzymywały się na tym samym poziomie, a wartość srebra znacząco spadła. Czyż nie jest to dziwne, że w okresie największego niepokoju społecznego o finanse, słabło zainteresowanie ludzi złotem oraz srebrem? Dodatkowo, całkiem niedawna zwyżka dolara zaowocowała korektą cen złota i srebra – NIE na odwrót. Sytuacje te świadczą o tym, że inwestorzy w złoto opierają swoje decyzje inwestycyjne w szerszej perspektywie na analizach rynków towarowych, giełd, a nie w oparciu o rynki walutowe.

Co takie stoi są obecną wartością złota? Czego boją się inwestorzy? Czy jest to inflacja? Jeżeli tak, to dlaczego inwestorzy obracający wszystkimi pozostałymi instrumentami nie podzielają tych samych obaw? Patrząc na rynek kontraktów terminowych – którego wiarygodność jest taka sama jak rynku złota – w państwach grupy G8 spodziewana inflacja nie powinna wyłamać się z poziomu 2-4%. Jeżeli inwestorzy handlujący złotem obawiają się szalejącego długu publicznego, to ponownie należy zastanowić się, dlaczego wszyscy inwestorzy nie podzielają takiego stanowiska? Umowy credit default swap są znacznie wyższe dla długu japońskiego oraz europejskiego niż dla amerykańskiego, ale jen i euro pozostawały w miarę moce w stosunku do dolara. W jaki sposób osoby głoszące, że inwestycja w złoto jest najlepsza, wyjaśnią ten brak jakiejkolwiek logiki?

Według mnie, ceny złota i srebra rosną z zupełnie innych powodów. Złotu sprzyjają poziomy stóp procentowych. W końcu koszt przechowywania złota (które nie daje odsetek) w porównaniu do dolarów (które mogą być oprocentowane) jest bliski zeru. Ciekawe co się stanie gdy stopy procentowe pójdą w górę... Cena złota kształtowana jest głównie przez popyt i podaż, tak jak powinno być, ale wielu inwestorów niepotrzebnie szuka związków ceny złota z ceną dolara...

Write a comment

Comments: 0