Euro słabnie wobec dolara


Pogłębiające się problemy z długiem Grecji sprawiły, że euro było dziś słabsze od dolara. W zestawieniu z funtem kurs euro wahał się w mniej więcej stałym przedziale. Z kolei co dziwne, euro zyskało dziś wobec japońskiego jena. 

 

Rozmowy między rządem Grecji a przedstawicielami pozostałych państw strefy euro znów utknęły w martwym punkcie. Partnerzy Grecji uznali, że reformy planowane przez grecki rząd są niewystarczające i nie gwarantują poprawy sytuacji. Premier Alexis Tsipras planuje spotkać się z Władimirem Putinem i ma zamiar poprosić prezydenta Rosji o pomoc finansową.

 

Taki scenariusz z pewnością nie spodoba się pozostałym państwom z Unii Europejskiej. Simon Tilford, wiceszef instytucji Center for European Reform powiedział: "Flirt z Rosją z pewnością osłabi relacje Grecji z pozostałymi państwami strefy euro. Ta część polityków, która nawoływała do bardziej ugodowego podejścia do reform w Grecji pewnie też zmienią swoje zdanie."

 

Europejski Bank Centralny kontynuuje swój program skupowania obligacji, przez co do borykającej się z problemami strefy euro wpompowywane są pieniądze. Takie działania EBC wpłyną raczej negatywnie na inwestorów i mogą utrudnić ruch euro w górę - oczywiście wobec głównych par walut. 

 

Para EUR/USD spadła z poziomu 1.0885 do 1.0830 na godzinę 00:03. 

Niewiele wskazywało na to, że dolar może choć trochę odrobić straty z tego tygodnia. Tymczasem kilka pozytywnych informacji sprawiło, że dolar koniec tygodnia może zaliczyć do udanych. Na dobre dolarowi wyszedł spadek bezrobocia oraz kolejne zaskoczenie z gospodarki  - wzrost wskaźnika PMI. Dodatkowo dolarowi pomogło wystąpienie prezesa oddziału Fed w Atlancie, Dennisa Lockharta, który zapowiedział, że przewidywane jest dłuższe ożywienie amerykańskiej gospodarki.

Write a comment

Comments: 0